|
...z cyklu "historie o panu andrzeju"
...pan andrzej nie mógł (bo się źle czuł) w tym roku jechać na grób swojej matki, więc poprosił żonę, żeby zrobiła grobowi zdjęcie...
ranyboskie 2012-05-22 06:29:12 skomentuj (0) ...festyn
...katowice - (m.in.) manu chao, lamb, kusturica;
...sosnowiec - (m.in.) tricky;
...oświęcim - (m.in.) peter gabriel;
...częstochowa - (m.in.) lee 'scratch' perry;
...dąbrowa - (m.in.) kasa (skąd i jak go wygrzebali?) i czerwone gitary...
ps. "tak czy siak, nieistotne, ludożerka nie pokuma nic"
ranyboskie 2012-05-22 06:21:15 skomentuj (1) "...tylko koni żal"
...mój kolega twierdzi, że internet zabił pamięć i wyobraźnię także "w kontekście onanizmu"...
ranyboskie 2012-05-18 08:30:24 skomentuj (0) ...motoryści
- ty tego nie rozumiesz, bo nigdy nie miałeś samochodu...
- i bardzo dobrze się z tym czuję.
- ale zobaczysz, jeszcze dojdzie do tego, że go sobie kupisz...
- ale co ja z nim będę robił?
- będziesz jeździł. dojeżdżał wszędzie!
- a teraz nie dojeżdżam? albo nie do-biegam, -chodzę?
- co ty gadasz?! wiesz, jaka to jest oszczędność czasu i jaka wygoda?!
- wiem, wiem, zdaję sobie sprawę. aż tak głupi nie jestem.
- zobaczysz - kupisz sobie jeszcze.
- ale ja nie chcę!
- bo nigdy nie miałeś i nie wiesz, co to znaczy.
głos z tyłu:
- odkąd nie mam samochodu, moje życie legło w gruzach.
- taaa... a podejrzewam, że moje by legło, jakbym samochód miał.
ranyboskie 2012-05-08 12:45:42 skomentuj (1) ...nie o sporcie
...słyszę w radiu doniesienia, jak to politycy różni będą teraz bojkotować euro i nie przyjadą.
...łaska. "jaśnie pan dziś nie przyjmuje".
...w dupie mam euro, ale robiłem takie mini-rozeznanie - w szkole, wśród przyjaciół, znajomych i przypadkowo napotkanych ludzi - "czy ktoś zna kogoś, kto zna kogoś, kto wygrał bilet po złożeniu aplikacji o bilet". myślę, że zapytałem około 150 osób (które znają inne osoby i tak dalej). wczoraj spotkałem pierwszą, która zna kogoś, kogo wylosowano.
...a tu chłopaki nie mają tego problemu. nie zastanawiają się w ogóle nad tym specjalnie.
...bojkotuję, nie przyjadę, błagajcie mnie i przeproście.
...powtarzam - w dupie mam euro, ale dla sporej grupy ludzi to jest coś ważnego, co chcieliby zobaczyć i to jest trochę tak, jakby na oczach głodnego człowieka wylać, dajmy na to, zupę do kibla tylko po to, żeby odegrać się na kucharzu.
...i że w trosce o prawa człowieka. nie dowierzam. jak chyba wszystkiemu...
...przecież to oczywiste, że żaden rząd się nie ugnie, bo ktoś go szantażuje. czy ktoś naprawdę wierzy, że to coś zmieni? ja tam słabo...
...nie znam się na julii tymoszenko, nie wiem, czy słusznie siedzi, czy nie. nie w tym rzecz. nie wierzę w hipokryzję i tego typu akcje, które, moim zdaniem, zawsze, są zagrywkami pod publiczkę.
...może jestem niesprawiedliwy. może.
...trudno - "nie wierzę im, kurwom, jak psom" (kazik staszewski)
...inna sprawa - wyobrażam sobie, że ktoś mi daje dużo pieniędzy, dużo czasu, stwarza mi optymalne warunki do pracy. a ja mam tylko tę pracę wykonać.
...w określonym terminie przychodzi i chce mnie rozliczyć. a ja nie mam ani kasy, ani pracy nie wykonałem. to wtedy spotykają mnie konsekwencje.
...tak sobie pomyślałem, słysząc komunikaty i doniesienia o autostradach.
"nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?". - definicja rządu. każdego...
ranyboskie 2012-05-04 10:18:49 skomentuj (1) ...znaki czasu
...dziś w piaskownicy dziewczynka (na moje oko 7/8 lat) po zrobieniu dość sporego kopczyka piachu (trudno nazwać to babką, nieważne) wyjęła z kieszeni komórkę i zrobiła kopczykowi zdjęcie...
...staroświecki jestem chyba.
...na pewno.
...wszak w ogóle zwróciłem uwagę...
ranyboskie 2012-04-18 18:38:11 skomentuj (1) ...6 szybkich
...w odpowiedzi na zaczepkę.
...sześć szybkich, pozytywnych.
...nowa apteka. słucham od soboty. ale za to dużo. ciągle swoje, ciągle ta sama jakaś taka nonszalancja w głosie kodyma. i brak prostoty w pozornej prostocie. płyty przedostatniej (apteka pod tytułem) jakoś mi się nawet nie chciało słuchać. tej mi się chce. dużo...
...podpuszczony kilkoma osobami podejrzałem serial "skins". choć podobno stare. tym bardziej wchodzę. klimat mi się podoba. trudno mówić, więcej bo dopiero 3 odcinki odkryte, ale już wiem, że wpadłem. trochę, ale tylko trochę, kojarzy mi się z "trainspotting" (ktoś powie, że grubo przesadziłem). ale współczesnym i nastawionym na imprezę i przygodę. te problemy współczesne trochę z przymrużeniem oka potraktowane, ale ważkie przecież. fajne. bliskie. myślę, że prawdziwe...
...ostatni witkowski bardzo mi się podobał (w przedostatnim tylko historia waldka mandarynki). bo ma koleś ucho. bo ma oko. i widać to i słychać. i się to czyta. i trochę mu zazdroszczę. ale to dobra jest zazdrość.
...patrzę na półkę i widzę, że zawsze pod ręką vonnegut (w każdej postaci), "prawiek...", debiut masłowskiej, mendoza, "paragraf 22". tak wiem, żadne to nowości i nowinki. taki mój prywatny topik. to, co lubie mieć pod ręką i źle się czuję, jak jest poza domem.
...widziałem polski film "80 milionów". i był fajny. bez martyrologii (to jest słowo dopiero!), bez zadęcia, bez powiewania flagą i dużej ilości wielkich słów. i znowu proste. kinko.
...i jeszcze "wszystkie odloty cheyenna" (swoją drogą - mam teorię, że tłumacze tytułów filmów, to jest jakaś osobna kasta ludzi; tyle już padło na ten temat słów, tyle przekleństw, drwin, komentarzy - w radiu, prasie, tv, internecie - i nic. nie zauważaja tego, nie słyszą, nie chcą? czy tak bardzo mają to w dupie? a może to sami ludzie z wyrafinowanym poczuciem humoru, którego nikt inny nie kuma). taki powolny ten film, taki spokojny, leniwy, taki fajny (nie boję się tego słowa, wręcz przeciwnie - uwielbiam, jest fajne).
...i "służące".
...to tyle - ostatnio(?) i na pierwszą myśl...
p.s. łyżka dziegciu - nie podobają mi się dwa pierwsze odcinki dugiej serii "gry o tron". nudzę się.
ranyboskie 2012-04-16 11:20:50 skomentuj (3) ...znajdź 10 różnic
...przeczytałem wczoraj u teściowej w programie tv, że w niedzielę o 21:50 na jednym programie jest "przekręt" guy'a ritchi'ego ("w roli cygańskiegoboksera, który niszczy mafijne plany - brad pitt"), a w tym samym czasie (22:00) na innym polskie dzieło pt. "bokser" ("w filmie inspirowanym życiem przemysława salety, tytułową rolę gra szymon bobrowski").
...dobrze, że ominęła mnie rozterka, dylemat, dramat, nieuniknione rozdarcie, a potem płacz, że się źle wybrało.
...wszak, przeczuwam ("boksera" nikt chyba jeszcze nie widział), że poziom, kunszt, montaż, muzyka, scenariusz, reżyseria, aktorstwo, tempo, zdjęcia i ogólnie pojęty i tak zwany całokształt, są na podobnych poziomach.
...na bank. hłe hłe hłe...
...nie no! ...z całym szacunkiem...
ranyboskie 2012-04-07 07:18:59 skomentuj (6) ...z tyłu głowy (wciąż)
...wyłazi z każdego kąta.
...dopada mnie.
...byłem wczoraj u babci. w pokoju ojca jego książki, przedmioty, których dotykał, dwadzieścia złotych w kubeczku, zdjęcia w ramkach w witrynce. na ścianie za szafką oprawiony list gratulacyjny. ten, który otrzymał, kiedy skończyłem liceum...
...wszystko nieużywane, nieoglądane, pozbawione kontekstu.
...dziś w domu. biorę z półki - co ciekawe - "w poszukiwaniu straconego czasu". nie wiem, czemu akurat. zajrzeć chciałem. a tu w środku list. sprzed kilku lat. z więzienia.
...słowa z zamknięcia, które okazały się słowami zza grobu.
...przerażam się. uświadamiam sobie. że nie ma odwrotu. że koniec niepodważalny.
...że nigdy.
...że zawsze.
...dobija mnie to. że się jest, a potem się nie jest.
...że nic. że brak możliwości. że "kot w pustym mieszkaniu". że nic. nic całkowite. że bezsilność.
...źle. nie spodziewałem się...
ranyboskie 2012-04-06 20:35:06 skomentuj (1) ...przerażacze
...nigdy.
...zawsze.
ranyboskie 2012-04-05 22:37:18 skomentuj (0) ...kara
...polecam na kaca: dwójka nadpobudliwych dzieci i urząd miasta.
...godzina wystarczy.
ranyboskie 2012-04-05 17:35:19 skomentuj (0) ...przypomnienie
...wszystkim, którzy oceniają lub mieliby ochotę ocenić moje uczucia po śmierci ojca, proponuję lekturę opowiadania(?) "obcy".
...albert camus napisał...
ps. dzięki, nina, za przypomnienie
ranyboskie 2012-04-01 09:33:47 skomentuj (2) ...jak ma zachwycać?
...czyli pięć szybkich i subiektywnych o poranku:
...nie wiem, o co chodzi z gotye... przecież to jest jakaś podróba.
...gdzieś czytałem, że koldplej na openerze, to był koncert roku... ale kiedy ja naprawdę nie mogę. naprawdę się nie da. nawet jednego utworu nie daję rady.
...gdyby książka danuty wałęsy (zaglądałem, leży w kiblu, ola czyta, mnie to jakoś słabo obchodzi) miała mniejsze marginesy, to miałaby też jakieś 180 stron. ma jednak 500. i dzięki temu wygląda bardziej.
...amerykańska "dziewczyna z tatuażem" była absolutnie niepotrzebna. nic nowego. nic ciekawszego. poza muzyką. nic. aż chce się wyjść z kina. to ja wychodzę (po 30 minutach).
...piosenki artura andrusa, którymi atakuje mnie radio, są szczytem żenady i prezentują poziom kolonijny. ("echo, echo, co sądzisz o paniach kucharkach?").
...i tak dalej...
ranyboskie 2012-03-18 08:05:16 skomentuj (3) ...portrety pamięciowe
...niech mi ktoś wyjaśni ideę wystawania zwłok na widok publiczny. gdyż nie rozumiem...
...babcia mówi wczoraj, że "muszę się z nim jeszcze zobaczyć przecież" i dzisiaj, że "tak ładnie wyglądał"...
...a ja nie mogę tego skumać po prostu.
...pamiętam, jak umarł dziadek, miałem lat 12 i kazali mi iść do jakiejś kapliczki na cmentarzu i się pożegnać, i zajrzałem tylko przez drzwi, bo dalej się bałem, co nie przeszkodziło mi zapamiętać dziadka, jak wystawał z trumny.
...szkoda, bo wcześniej bardzo go lubiłem i był strasznie fajny, a potem tylko ta bladość jakaś taka i nieruchomość. niefajność.
...na szczęście jakiś czas później i to się zatarło i teraz pamiętam dziadka - nie wiem, czy to pamiętanie jest w ogóle - jak na zdjęcie patrzę. to je sobie w głowie uruchamiam i tak on wtedy fukcjonuje.
...więc nie poszedłem "pożegnać się z tatą".
...i tak zapamiętam na najbliższy czas tylko jego raczej takie wyobrażenie - nie widziałem się z nim przecież od mniej więcej pół roku - jak idzie pochylony, w czapce ortalionowej, a wokoło jest zimno.
...albo jak ciągnie za sobą taką walizkę z kółkami i pada deszcz...
...albo jak idzie z igą do teatru i jest w jakimś takim dziwnym płaszczu i ma kapelusz, bo chce wyglądać elegancko, a wygląda biednie i staro. i jest mi wtedy strasznie przykro...
...najbardziej jednak, niestety, zapamiętam jego gołe stopy, które wystają zza drzwi. bo tułów ma w jednym pokoju, a nogi wystają i leżą w drugim. gdyby nie to miejsce i nie te stopy można by pomyśleć, że śpi albo leży pijany.
...stopy są jednak tak bardzo nieżywe, że nie pozwalają mieć żadnych wątpliwości...
ranyboskie 2012-03-16 19:41:16 skomentuj (1) ...marek
...to jest notka, której nie da się skończyć. ale muszę sie wypisać w tym momencie. choć to do końca i tak niemożliwe, choć i tak mi się nie uda. potrzebuję takiego chwilowego, natychmiastowego ulokowania myśli...
...dziś rano umarł mój tata. choć od kilku miesięcy nie mówiłem o nim w ten sposób. nie było dobrze między nami. wręcz źle. nie widziałem go od listopada. nie chciałem. żyliśmy obok.
...a przecież teraz dziwnie jakoś. i ręka mi się rano zatrzęsła. i chciałem iść wieczorem sam przez miasto. i nie chce mi się gadać zbyt wiele. bo chyba nie wiem tak naprawdę, co powiedzieć.
...byłem rano u lekarza, odebrałem akt zgonu, a potem poszedłem normalnie do pracy. i miałem normalne lekcje. tak jest dobrze.
...akurat jesteśmy przy "dżumie" (strasznie lubię), więc było na temat. tak to przynajmniej odczuwałem. jakoś mocniej. że trzeba żyć. i trzeba robić swoje. świat jest.
...mniejszy, co prawda, ale jest.
...a teraz? ojciec nie żyje, a ja zamiast płakać i być smutnym, piszę sobie w interneciku. jakieś to bezduszne pewnie.
...może jestem jakimś nosorożcem, po którym tak naprawdę wszystko spływa? może uważam, jak rieux, że trzeba robić swoje, że świat sie kręci, że trzeba żyć? może odsuwam od siebie myślenie? a może po prostu potrzebuję tu zebrać kilka myśli? nie wiem... nieistotne...
...ostatnio myślałem sobie, co zrobię, jak go spotkam? czy powiemy sobie tylko "cześć" i nic więcej? wyobrażałem sobie scenę, jak idzie jedną stroną ulicy, a ja drugą i jeden z nas widzi tego drugiego, a drugi nie. i nie przechodzimy i nie spotykamy się w połowie. tak, wiem, brzmi to tak strasznie banalnie, ale prawda zawsze jest banalna - chyba jest mi smutno, że tak się to wszystko stało. to takie typowe - "a przecież mogłem mu coś powiedzieć, cokolwiek".
...nie, nie obwiniam się. nie mam wyrzutów sumienia. chyba. po prostu jest mi jakoś smutno. i żal mi go. w tej chwili. bo może jednak był dobrym człowiekiem, któremu cały czas się nie udawało. i te ostatnie półtora roku próbował ostatni raz sobie coś poukładać (ożenił się przecież pół roku temu), a przecież wciąż (tak myślę, może było inaczej, nie mam pojęcia, co się działo, choć żył 500 metrów ode mnie) nie wychodziło mu odganianie samotności i demonów.
...nie wiem, czy był szczęśliwy. chciałbym tak myśleć, choć pewnie i tak zawsze będę miał podejrzenie, że raczej bywał smutny.
...nie dowiem się. zostanę z tą myślą.
...pogłębioną świadomością, że toczę zupełnie odmienne życie - otoczony dobrem, przyjaciółmi, życzliwymi ludźmi - co zresztą po raz kolejny wyszło na jaw właśnie dziś, kiedy z różnych stron napłynęły komunikaty dotyczące wsparcia - niewyobrażalna moc i otaczające nas dobro.
...nie odliczając pieniędzy do pierwszego.
...nie szarpiąc się z codziennością.
...nie ma we mnie rozpaczy, smutku, niezgody. coś jest dziwnego. coś, czego chyba jednak nie umiem opisać w tej chwili.i się poddaję.
...żal mi go. tak zwyczajnie. po ludzku. nie jako ojca. jako człowieka. nie oceniając - czy był dobry czy zły...
...był.
ps. jest jak napisałem na początku - w tak niewielu słowach się nie da.
...tą mizerną notką niczego nie rozwiązuję i nie wyczerpuję.
...szkicuję tylko. cały czas zresztą tylko szkicuję...
---i idę spać...
ranyboskie 2012-03-15 22:02:23 skomentuj (2) |
||||